Baza pogrążyła się w zorganizowanym chaosie. Dym. Krzyki. Strzały. Humvee eksplodował. Dwóch żołnierzy leżało nieruchomo na ziemi. Możesz też uratować kwiaty, zanim je kupisz.
Widział grzbiety. Skoordynowane. Profesjonalne.
Komunikacja urwała się.
„Jesteśmy na tej samej stronie” – powiedziała Catherine.
David spojrzał na nią z niedowierzaniem…
„Skąd to wiesz?”
„Bo to instrukcja obsługi”.
Pojawiły się drony, ziejąc dymem. Wizja została zaburzona. Żołnierze strzelali na oślep.
Catherine zobaczyła swojego obrońcę. Punkt zaczepienia. Ciężką broń na grzbiecie. Siedem do dziewięciu strzałów. Pauza. To jest ten moment.
To pomoże ci znaleźć Davida.
„Mogę ich powstrzymać”.
Pokręcił głową.
„Kat, idź do bunkra”. ”
“David… Jestem do tego wyszkolony.”
Prawda uderzyła mnie z całą mocą.
“Byłem snajperem zwiadowczym z marynarzami. Osiem lat. Dwie misje.”
Była kompletna cisza.
Ta paczka jest taka, jaka jest. Z lunety. To stwierdzenie wróciło jak stary odruch. Wiatr. Odległość. Gęstość powietrza.
Z południowego grzbietu oddała strzał.
Huk.
A potem kolejny.
Karabin maszynowy ucichł.
Chaos przeszedł na drugą stronę.
To nie dotyczy ciebie. Po radiooperatorze. Rozmawiającym z kimś innym.
Na dole David krzyknął:
“Naprzód! Nago!”
Napastnicy zdają się wycofywać. Ich koordynacja jest nad tobą. Catherine widziała cię, zanim wycofanie stało się wyraźnie widoczne.
Kiedy zeszła na dół, baza wciąż się trzymała.
Trzech zabitych. Siedmiu awanturników. Ale wciąż żyją.
David też chce to zobaczyć.
„Dlaczego nigdy mi nie powiedziałaś?”
„Bo chciałam być kimś innym”.
Wziął ją za rękę.
„Dziś widziałem kogoś, kto chronił. Nie zabijał”.
Jeśli chcesz kontynuować, kliknij przycisk pod reklamą ⤵️
Leave a Comment